↓ Dowiedz się więcej ↓

A kiedy emocje opadły….

Już po premierze… Było naprawdę ciężko. Dużo emocji. Dużo stresu. Ale ten stres pomógł nam skoncentrować się i zmobilizować. Jeśli chodzi o założenia jakie mieliśmy, to wszystko się udało i obyło się bez większych wpadek. Można by powiedzieć, że technicznie odnieśliśmy „sukces” to nie to jest najważniejsze. Najistotniejszą kwestią jest to jak bardzo podobało się to widzom. Na premierze sala była pełna (na widowni było ok. 130 miejsc). Aż do ostatnich chwil naszego przedstawienia na sali panowała bijąca w uszy cisza, co świadczy o tym, że nikt się nie nudził i wszyscy w napięciu oglądali, a w zasadzie uczestniczyli, w Misterium. Otrzymaliśmy gorące brawa, z czego można wnioskować, że „Mysterium Doloris” podobało się publiczności. Co dla nas wszystkich, przygotowujących to Misterium, jest dowodem, że BYŁO WARTO…

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *